Pierwszy dzień na budowie w Warszawie potrafi być chaotyczny.
Ekipa już czeka, inwestor dzwoni co godzinę, a ty kombinujesz, jak wcisnąć się
wywrotką w wąską uliczkę na Pradze albo pod blokiem na Ursynowie. I wtedy
okazuje się, że nie chodzi tylko o ludzi i materiały – bez odpowiednich maszyn
budowa po prostu „nie ruszy z kopyta”.
Poniżej masz subiektywne TOP 5 sprzętów z wypożyczalni, które
realnie robią różnicę na starcie każdej budowy w Warszawie.
1. Minikoparka – król ciasnych
działek
Jeśli miałbym wskazać jedną maszynę, bez której start budowy w
Warszawie jest męką, byłaby to minikoparka.
Dlaczego?
·
wchodzi tam, gdzie duża koparka nawet nie podjedzie (ciasne
uliczki, działki „na zakładkę” z sąsiadem),
·
świetnie sprawdza się przy przyłączach – woda, prąd,
kanalizacja,
·
jest lżejsza, więc mniejsze ryzyko uszkodzenia chodnika czy
nawierzchni ulicy.
Na typowej budowie domu w dzielnicach typu Wawer czy Białołęka
minikoparką ogarniesz:
·
wykopy pod ławy fundamentowe,
·
korytowanie pod podjazd,
·
przepusty pod instalacje.
Zamiast kombinować z ręcznym kopaniem i walczyć z terminami, po
prostu zamawiasz minikoparkę na 1–3 dni i masz z głowy najbrudniejszą robotę na
starcie.
2. Ładowarka teleskopowa – gdy
trzeba sięgnąć „ponad wszystko”
Warszawa = transport pionowy. Palety styropianu, bloczki, stal,
szalunki – to wszystko trzeba jakoś przemieścić.
Ładowarka teleskopowa robi robotę szczególnie gdy:
·
działka jest wąska i nie ma miejsca na rozładunek bezpośrednio
przy budynku,
·
musisz podać materiały na piętro albo na strop,
·
TIR nie może długo stać na ulicy, bo zaraz pojawia się straż
miejska.
Dlaczego warto ją mieć od początku?
·
przyspiesza rozładunek dostaw (beton komórkowy, cegła, stropy),
·
oszczędza ludzi – zamiast nosić, operator jednym ruchem podaje
paletę pod samą ścianę,
·
minimalizuje bałagan na placu budowy, bo łatwiej od razu
„odkładasz” materiały tam, gdzie trzeba.
Przy pierwszych większych dostawach ładowarka teleskopowa
naprawdę potrafi uratować harmonogram.
3. Wywrotka (lub mały wywrot) – bez
tego utoniesz w ziemi i gruzie
Start budowy to przede wszystkim:
·
wywóz humusu,
·
wywóz nadmiaru urobku z wykopów,
·
czasem rozbiórka starego garażu czy przybudówki.
I tu wjeżdża (dosłownie) wywrotka.
W Warszawie największe znaczenie ma:
·
gabaryt – często lepiej
zamówić mniejszego wywrotka, który „zmieści się” między blokami,
·
zwrotność – podwórka na
Mokotowie czy Ochocie bywają tak ciasne, że tradycyjny duży zestaw nie ma
szans.
Przy dobrze dogadanej wypożyczalni możesz mieć:
·
wywóz ziemi,
·
dowóz piasku, pospółki, kruszywa,
·
kilka kursów jednego dnia pod konkretny harmonogram.
Efekt? Nie robisz składowiska ziemi pod płotem, tylko od razu
utrzymujesz teren w ryzach – inwestor to doceni.
4. Zagęszczarka – niezauważalna,
dopóki nie zacznie się problem z osiadaniem
To jest ta maszyna, którą wielu inwestorów lekceważy, a potem
wraca temat pękających kostek na podjeździe i osiadających chodników.
Na starcie budowy w Warszawie zagęszczarka przydaje się do:
·
przygotowania podłoża pod ławy fundamentowe,
·
zagęszczania zasypek przy fundamentach,
·
utwardzenia dróg dojazdowych dla cięższego sprzętu,
·
wykonania podbudowy pod kostkę.
Masz do wyboru:
·
lżejsze zagęszczarki płytowe – idealne do mniejszych prac,
·
cięższe, rewersyjne – gdy zależy ci na głębszym zagęszczeniu i
większej powierzchni.
Wypożyczenie w firmie https://bojantransport.pl/ na 1–2 dni jest tańsze niż późniejsze poprawki nawierzchni. Zwłaszcza w Warszawie, gdzie grunt bywa kapryśny, a ruch samochodowy przy domach jednorodzinnych ciągle rośnie.
5. Podnośnik koszowy – game changer
przy pracach na wysokości
Może na samym starcie nie korzystasz z niego codziennie, ale
wystarczy kilka zadań, żeby zobaczyć różnicę:
·
montaż pierwszych elementów reklamowych na ogrodzeniu przy
ruchliwej ulicy,
·
prace przy elewacji w zabudowie szeregowej,
·
zabezpieczenia i przeglądy na wysokości.
W Warszawie podnośnik koszowy szczególnie przydaje się tam,
gdzie:
·
budynek stoi tuż przy jezdni,
·
nie ma jak „rozłożyć się” rusztowaniem,
·
potrzebujesz szybko wejść, zrobić swoje i zjechać – bez długiej
logistyki.
Zamiast ryzykować chałupnicze rozwiązania z drabinami i
prowizorką, bierzesz sprzęt z operatorem na kilka godzin i robota jest zrobiona
w cywilizowany sposób.
Jak podejść do wyboru maszyn na
start budowy w Warszawie?
Żeby nie przepłacać i nie robić z placu budowy parkingu maszyn,
ogarnij sobie prosty plan:
1.
Rozpisz harmonogram
pierwszych 2–3 tygodni
Wykopy, fundamenty, pierwsze dostawy materiałów, ogrodzenie, ewentualne
rozbiórki.
2.
Do każdego etapu dopisz
potrzebne maszyny
Np. wykopy – minikoparka, wywrotka; fundamenty – zagęszczarka; dostawy –
ładowarka teleskopowa.
3.
Zadzwoń do wypożyczalni
z konkretną listą
Łatwiej negocjować ceny i terminy, gdy mówisz: „potrzebuję minikoparki na trzy
dni, zagęszczarki na weekend i dwóch kursów wywrotki w tym tygodniu”, zamiast
„co tam macie?”.
4.
Zwróć uwagę na
lokalizację wypożyczalni
Przy warszawskich korkach odległość bazy od budowy to realne godziny w jedną
stronę. Krótszy dojazd = większa szansa na punktualność.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.